Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szary. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szary. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Pałac dla małych księżniczek

   Specjalnie na prośbę Dominiki przedstawiam inspiracje do urządzenia pokoiku dla dwóch dziewczynek. Dominika niedługo się przeprowadza i w nowym mieszkaniu, w pokoju, który przeznaczyła dla swoich córeczek jest już dużo szarych elementów, które chce zostawić, ale jednocześnie obawia się trochę, jak szarość będzie się prezentowała w pokoju dziecięcym. W końcu jest to dość ciemny, bury i można powiedzieć, że mało dziecięcy kolor. Ale to tylko pozory! Podobnie jak biel, prezentuje się świetnie niemal w każdym stylu i komponuje się dobrze właściwie z każdym innym kolorem, czy to jaskrawym, czy pastelowym.
   Mając wytyczne kolorystyczne i znając przyszłe mieszkanki pokoju, szybko wpadłam na dwa fajne pomysły, które można wykorzystać. Oto pierwszy z nich, czyli:

Pałac dla małych księżniczek.

   Nie oszukujmy się. Choć byśmy posiadali nie wiem jak wysublimowany styl i wyrobiony gust, jest niewiele małych dzieci, które będą w stanie docenić jego niuanse. Za to prawie każda mała dziewczynka ma w życiu taki okres, że chce być księżniczką, królewną, wróżką albo baletnicą. Zaprzeczać temu to trochę jak walczyć z okresem dojrzewania u nastolatka - nie ma sensu. Dlatego myślę, że urządzanie pokoju dziecięcego jest świetną przygodą, bo pozwala nie do końca trzymać się tych zasad, które są ważne w innych wnętrzach (oczywiście "ważne" z mojego, subiektywnego punktu widzenia). O ile w "dorosłym" pokoju, z motywami przewodnimi i mocnymi stylizacjami trzeba bardzo uważać, bo łatwo ocierają się o bezguście, o tyle w pokoju dziecięcym możemy sobie na nie pozwolić. To jedyne pomieszczenie w domu, w którym bezkarnie możemy skorzystać ze szczypty kiczu i stworzyć, na przykład, pokoik rodem z baśni. Zwłaszcza, że szarość świetnie się do tego nadaje i fajnie komponuje się z ulubionym kolorem małych dziewczynek: różowym, tonując nieco jego przesłodzony charakter:



   Wbrew pozorom każdy dziewczęcy pokój da się stosunkowo łatwo przeistoczyć w komnatę księżniczki. Nie wszystko musi być rodem z pałacu, myślę, że byłoby to wręcz niewskazane. Zamiast tego można użyć kilku charakterystycznych akcesoriów. Nad łóżkiem może na przykład zawisnąć baldachim, a pod sufitem żyrandol z kryształkami. W polskich sklepach bez problemu można znaleźć takie drobiazgi:


(kliknięcie na produkt przekieruje do sklepu)

Na wypadek gdyby jednak powyższe stylizacje wydawały się komuś zbyt słodkie, w następnym wpisie pomysł na dziewczęcy pokoik w zupełnie innym stylu :)

piątek, 18 marca 2016

Urządzanie i blog - od czegoś trzeba zacząć.

To mój pierwszy wpis na tym blogu, więc myślę, że wypada mi zacząć jakimś wstępem. Nie jest to mój pierwszy blog, ale pierwszy, który redaguję nie jako anonimowa osoba z sieci, a jako faktyczna "ja", który jawnie udostępniam moim znajomym i pod którym w pełni się podpisuję. Łączą się z tym pewne obawy: ktoś może pomyśli, że to, co piszę, jest głupie, że wymądrzam się na temat, na który nie posiadam żadnej profesjonalnej wiedzy, że próbuję się przechwalać. Z drugiej jednak strony, zwłaszcza w czasach ogólnego internetowego ekshibicjonizmu, nie widzę powodu, dla którego nie miałabym się dzielić z innymi swoim hobby, swoją amatorską wiedzą, swoimi małymi "dziełami" i "zajawkami" dla czystej przyjemności, a być może również dla przyjemności kilku czytających. 
   Dla mnie wystrój wnętrz to coś, czym mogłabym zajmować się non stop. Uwielbiam zwłaszcza prosty i jasny styl skandynawski, całymi dniami mogłabym śledzić wnętrzarskie trendy. W idealnym świecie pewnie miałabym dom wypełniony kultowymi elementami słynnych duńskich designerów, ale żyję w świecie realnym, dlatego staram się przenosić trendy niskim kosztem i własnym sumptem do swojego mieszkania. Ci, którzy znają mnie dobrze, nie raz komplementowali to, w jaki sposób potrafię urządzić mieszkanie niewielkim kosztem, pytali o rady. Co mnie nieraz dziwiło, to to, że często robili wielkie oczy, gdyż nie mieli pojęcia o pewnych trickach i możliwościach, które dla mnie są banalne i oczywiste, a które dla nich były dotychczas czymś skomplikowanym, drogim i nieosiągalnym. To właśnie skłoniło mnie do pomyślenia o tym, by podzielić się swoimi pomysłami z szerszym gronem.
  Ostatnio udostępniłam na facebooku zdjęcie urządzonego przeze mnie dziecięcego pokoju i ilość polubień oraz komentarzy przełamała moją niepewność. Tak więc na początek opowiem Wam jak urządziłam ten pokój i może pomogę komuś kto zabiera się za podobne wyzwanie :)


     Najpierw zbieram inspiracje. W moim wydaniu inspiracja przeradza się w konkretny plan na zasadzie pewnego rodzaju... statystyki. Otóż, jak we wszystkim w dzisiejszych czasach, pierwszym krokiem jest buszowanie w internecie. Na początek warto zapisywać sobie po prostu wszystko, co nam się podoba. Bez ograniczeń. Nie ważne, że na jednym zdjęciu są różowe tiule i brokat, na drugim surowe ekologiczne drewno. I wyzbyć się realistycznego myślenia typu "takie coś na pewno jest drogie", "czegoś takiego w Polsce nie dostanę", "tak to nie będę umiała zrobić". Im więcej takich inspiracji tym lepiej. A najlepiej, gdy będą ich setki. Poważnie.